poniedziałek, 19 stycznia 2009




Dawno, dawno temu był sobie Wielki Ląd. Nie miał przyjacioł i czuł się bardzo samotny. Wszystko w jego wnętrzu kipiało z nerwów, ze nie zna nikogo na tym świecie. Ktoregoś razu zestresowany zaczął się trząść, aż wreszcie rozpadł sie na kilka częsci. Z tych części powstały inne, trochę mniejsze Lądy. Wielki Ląd przestał istnieć, a nowe Lądy, nazwały siebie Kontynentami. Musiały nauczyć się żyć razem. Najbardziej zaprzyjaźniły się Europa z Azją stając się prawie nierozlączne. Wzięly pod swoje skrzydła też Afrykę. Ameryki Północna i Poludniowa rownież przypadly sobie do gustu i do dzisiaj trzymaja się za rękę, ktorą nazwały Ameryką Środkową. Największymi odludkami okazaly się Antarktyda i Australia. To typowe Samotniczki. Z czasem Azja zaczęła coraz bardziej lubić Afrykę. A była to przyjaźń zaborcza, bo za wszelką cenę chciała ją przysunąć do siebie. Afryka jednak nie chciała. Zaczęły się szamotać i w ten sposób powstała Wielka Dolina Ryftowa, która biegnie po dziś dzień od gór Taurus w Turcji, poprzez Jordanię, wzdłuż morza Martwego i części Czerwonego, mijając Etiopię, Kenię, Tanzanię poprzestając na Mozambiku.



Kimże jest ta, która poroznila Afrykę z Azją? Przedstawiam Litosferę, panią która tworzy zewnetrzna powłoke Ziemi. Do sympatycznych nie należy. Rzeklabym nawet, ze jest sztywna. Mieszka w kilku piętrowym bloku, a jej sąsiadka z dolnego piętra jest Magma, która kiedy chce przyjść w odwiedziny do Litosfery zaczyna trzeć o jej podloże. Najpierw pojawia się w Litosferze pęknięcie, az w końcu zostaje rozerwana . W miejscu rozerwania powstaje rów zwany Ryftem, który zostaje wypełniony przez sąsiadkę z dołu czyli Magmę. Kilka ryftów tworzy Dolinę Ryftową. W Afryce Wielka Dolina Ryftowa probuje poróznic Afryke z Azją. I tak Azja ciągnie ziemie afrykanskie będące na wschod od doliny do siebie, a Afryka resztę ziem na zachód. Przez ten konflikt kiedyś Czarny Ląd zostanie rozerwany na dwie części, a Wielka Dolina, którą tworzą trzy rowy: Abisyński, Wschodnioafrykański i Zachodnioafrykanski przestanie istnieć, tak jak przestaną istnieć plemiona ją zamieszkujące. Na razie jednak zachwyca swoim pięknem.






Brak komentarzy: